Myślałeś, że nie wszystko można kupić za pieniądze? Mylisz się! Świat idzie coraz bardziej do przodu, często jednak można odnieść wrażenie, że.. w zupełnie złym kierunku. Odkąd powstały rozmaite portale społecznościowe opierające się na pozyskiwaniu nowych znajomych, ludzie oszaleli na ich punkcie. Myślę, że twórcom takich stron zupełnie nie o to chodziło- nie o kupowanie znajomych. Na początku ludzie rzeczywiście kontaktowali się poprzez takie portale ze swoimi znajomymi, często nie widzianymi wiele lat. I przyjemnością było dodawanie ich do swoich kontaktów, czuliśmy może przez to pewną więź z nimi i była to gwarancja, że nie „stracimy” ich. Z czasem niestety powstały wyścigi na liczbę znajomych, ludzie zaczęli dodawać do swoich znajomych osoby, które ledwo kojarzą, spotkali parę razy na przystanku, a nawet nigdy w życiu ich nie widziały. Zaczęło chodzić o ilość. Teraz kiedy ilość jest szczególnym priorytetem, ludzie zaczęli wykorzystywać to do wzbogacania się. Pojawiły się oferty wielkich ilości „znajomych” do kupienia za adekwatne do tego pieniądze! Przeglądając konta różnych użytkowników, niejednokrotnie odnosimy wrażenie, że musieli swoich znajomych kupić, bo jaka osoba może znać 5000 osób? To praktycznie chyba niemożliwe! Chyba, że podróżowała od urodzenia po świecie i udało jej się tylu poznać.. Oczywiście mogą być to przypadkowo dodane osoby, co jest jednak równie niedorzeczne. Dzisiaj możemy kupić chyba wszystko, jeśli można zrobić to nawet z ludźmi.. Kupujemy ich sympatię również poprzez komentowanie ich zdjęć przesłodzonymi i nieszczerymi komentarzami. W życiu realnym na pewno nie pokusilibyśmy się o taką serdeczność, ale dobrą opinię trzeba mieć także „wirtualnie”. Pytanie jednak : po co kupować znajomych i przyjaciół, skoro nawet nie zamieniamy z nimi paru słów? Tu wcale nie o nich chodzi, ale o nas samych i naszą potrzebę dowartościowania się, która zostanie zaspokojona, gdy pokażemy. że jesteśmy tak bardzo „światowi”, tak „popularni” i lubiani, że możemy mieć wszystko.
-
09wrz
Tagi: facebook, portale, portale społecznościowe, znajomi