• 09wrz

    c9Mimo świetnie „sprzedającej” się modzie na szczupłe ciało, czasem nawet o anorektycznej budowie, wciąż największy problem z zakupami mają osoby z nadwagą, czyli osoby potocznie nazywane puszystymi. Tyczy się to kupna każdego rodzaju odzieży : spodni, bluzek, biustonoszy, bielizny oraz obuwia. Te produkty nie są po prostu dopasowane do potrzeb ludzi „przy kości”, nawet jeśli na metce widnieje oznaczenie XXL (extra extra large). Takie osoby skarżą się szczególnie na to, że w sklepach proponowane im są rzeczy, które wyglądają mało zachęcająco i są mało zróżnicowane – rozciągnięte swetry mające tuszować ich sylwetkę. Zwyczajnie nie mają szansy czuć się kobieco, czują się lekceważone. Zwłaszcza, gdy czują na sobie wzrok atrakcyjnych ekspedientek, mówiący : „schudnij”. A nie wszystkie tego chcą- jeśli dobrze czują się w swoim ciele. Owszem, jest parę sklepów „Dla puszystych”, ale uważają to za ubliżające i niechętnie je odwiedzają. Dlatego ukradkiem przymierzają ubrania ciążowe, które w pewnym stopniu pozwalają im ubrać się tak, jak chcą. Wbrew pozorom kobiety puszyste nie są przychylne zakładaniu na siebie ubrań przypominających worek na ziemniaki. Podobne dylematy, ale nieco mniejsze mają otyli mężczyźni. Ci jednak nie przykładają do tego zbyt dużej wagi- idealna (według społeczeństwa) kobieta powinna być wysoka i szczupła, a mężczyzna.. mężczyzna ma prawo być.. różnej budowy. Więc proponowane im rozmiary ubrań również są zróżnicowane pod względem rozmiarów- można spotkać się nawet z rozmiarami XXXL, albo takimi, w których „L” poprzedzane jest jeszcze większą ilością „X”… Często jedynym wyjściem z takich uciążliwych zdarzeń jest znalezienie dobrej krawcowej, dla której nie będzie problemem uszycie ubrania w odpowiednim rozmiarze. Miejmy jednak nadzieję, że z czasem sytuacja się poprawi, a osoby grubsze będą mogły znaleźć coś dla siebie w „normalnych” sklepach, nie czując się przy tym gorsze i mniej atrakcyjne.

    Tagi: , , ,